Powered By Blogger

wtorek, 21 kwietnia 2015

Imagin z Zaynem

Hejka miśki,przepraszam że rozdział dodaję dopiero teraz  ale naprawdę nie mam czasu. Miłego  czytania.

,,Po rozlaczeniu sie odrochowo dalm calusa w policzek Malika. Dopiero zdalam sobie sprawe co ja wlasciwie zrobiłam.  Juz sie oddalam gdy nahle pozulam jak Malik, szarpna mnie za nadgarstek, przybliżając mnie do swojego ciała........,,

Nie wiedzialam co sie dzieje. Balam sie,balam sie tego co zaraz postapi. On moze mi zrobic wszystko prawda? Nagle jego prawa reka szybko uniosla si na wysokosc mojej twarzy. Zamkneam oczy czekajac na bol. Po kilku sekundach poczulam jak delikatnie uklada swoja dlon na mym policzku wiec powoli zaczelam otwieraz oczy. Malik patrzyl na moja reakcje. Moja twarz napewno wyrazala zdziwienie i szok? No bo hej! On mial mnie uderzyc a nie glaskac i czekajac na cos wiecej. Patrzylismy sie w swoje ocyy on mial takie piekne zekoladowe oczy ja zas koloru piwnego. Nasze twarze powoli zblizaly sie do siebie. Nasze twarze dzielilo tylko kilka milimetrow wiec postanowilam zamknac oczy i czekac na ten pocalunek. Po kilku sekundach poczulam jego cielpe wagri na moich,najpierw ten pocalunek byl przyjemny przepelniony romantyzmem i mioscia. Jednak po chwili stawal sie on bardziej dziki a nasze jezyki toczyly wojne miedzy soba. Pochlonieta w pocalunku poczulam cieple a nawet gorace dlonie Malika na moich biodrach ktore wedrowaly ku gorze. Mocno scisna moje piersi a ja wydalam z siebie cichy jek.Gdy zaczynalam zorpinac jego koszule ktos zapukal do drzwi. Odskoczylismy od siebie jak poparzeni,szybko poprawiajac swe ubrania.Gdy blismy juz gotowi Malik krzyknol ciche prosze. Do klasy weszla pani Johnson nauczycielka biologi. Byla bardzo atrakcyjna,karzdy chlopak slinil sie na jej widok. Wysoka chuda blondynka z duzym biustem. Blondynka poslala mi pytajace spojrzenie i zwrocila sie do Malika.

-Nie przeszkadzam panie Malik??-zamrogala kilka razy swoimi dlugimi rzesami i usmiechem na twarzy w tym momecie wygladal jak smoczyca ze Schrek'a.

-Um..nie Nathalie skonczyla na dzis swoje korypetycje. Do widzenia.

-Do widzenia panie Malik i Pani Johnson.-rzucilam od nie chcenia i wyszlam klasy. Zamknelam drzwi mozliwe ze troche za glosno ale co tam. Odeszlam kilka krokow i oparlam sie o sciane cieszko oddychajac. Troche brakowalo a przylapano by nas. Gdy opuscilam budynek szkoly uswiadomilam sobie ze mam spotkanie z chlopakami w pizzeri. O nie! co ja im powiem!? Jestem spozniona juz dobre 25 minut.... .

Przepraszam ze tak dlugo czekaliscie na ten rozdial ale nie mam czasu.