Powered By Blogger

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Imagin z Liamem~cz.13

MIŁEGO CZYTANIA.

Nadszedł dzień powrotu do L.A. Wstaliśmy wszyscy o siódmej, żeby nie spóźnić się na samolot. Na dole stali już wszyscy i wyglądali jak nowonarodzeni. Ja byłam zaspana. 
- Dzień dobry śpiochu. - powiedziała Luiza 
- Co? - spytałam, nie słyszałam jej, bo praktycznie jeszcze spałam 
- W samolocie będziesz spać już ja tego dopilnuje. 
- Raz mówisz, że się niewysypiam, innym razem wylewasz na mnie wodę byleby mnie obudzić a teraz mówisz, że się nie wysypiam. Kobieto, zdecyduj się!
- Nie pyskuj. - powiedziała 
- Ma ktoś popckorn? - spytał Liam, Luiza i ja spojrzałyśmy na niego. 
- Będę tą mądrzejszą i ci ustąpie. - powiedziałam 
- Dziękuje kujonie. 
Zaśmieliśmy się. Pojechaliśmy na lotnisko. Luiza nie musiała mnie pilnować sama zasnełam krótko po starcie. Obudziłam się i poczułam, że jadę. Tak jadę nie lecę. 
- Gdzie jestem?- spytałam 
- Spokojnie, zaraz będziemy w domu. - odpowiedział Liam.
Dojechaliśmy do domu i wszyscy położyli się spać. 
Następnego dnia razem z Liamem wstaliśmy o dziesiątej. Zjedliśmy po cichu śniadanie, żeby nikogo nie obudzić i pojechaliśmy do jego mamy odebrać Cynamona. Weszliśmy nie dzwoniąc, bo Liam miał klucze. Nie było nikogo na dole, więc byliśmy cicho bo pewnie jego rodzice i Kamila spali. Cynamon zaczął po mnie skakać i szczekać.
- Ćśśś... - powiedziałam, piesek przestał szczekać a ja go do siebie przytuliłam - Stęskniłam się za tobą.
Usłyszeliśmy kroki, po chwili naszym oczom ukazała się Kamilka.
- Nathalie, Liam! - krzykneła i zbiegła że schodów 
- Cześć, słońce. - powiedział Liam i wziął ją na ręce - Czemu nie śpisz?
- Cinamon mnie obudził. - odpowiedziała dziewczynka 
- Zły Cynamon. - powiedział mój chłopak 
- Ni, wcale ni. 
- Zjesz śniadanko? - spytałam 
- Tiak. Poprose. 
- A na co masz ochotę? - pomyślała chwilę i odpowiedziała 
- Naleśniki. 
- Dobra, a zrobimy też dla takich rodziców? 
- No dobze. - powiedziała, a ja i Liqm się zaśmieliśmy 
- Jaka łaska. - powiedział, a ja ruszyłam do kuchni 
Usmażyłam chyba 40 naleśników z czego Kamila zjadła 5 Liam 3 a ja skusiłam się na 2. Po jakiejś godzinie zeszli rodzice Liama i Kamili.
- Kogo moje piękne oczy widzą? - spytał tata Liama - Ty pewnie jesteś ta Nathalie, o której tyle słyszałem. 
- Tak to chyba ja. Nie wiem nic o żadnej innej Nathalii. - powiedziałam 
- Śmieszne, bardzo śmieszne. - powiedział Liam
- I tak mnie kochasz. - powiedziałam
- Nathalie. - powiedziała Kamila 
- Słucham cię. 
- Pójdziesz ze mną porysowac? 
- Dobrze. - poszłyśmy do jej pokoju 
- Ale ty masz ładny pokój. 
- Dziękuję. - podała mi kartkę 
- Co mam narysiwać? 
- Misia. 
- No dobrze.
Rysowałam chyba 15 min. 
- Jak ladnie risujes. - powiedziała Kamila 
- Dziękuję a ty z pewnością ślicznie kolorujesz. Teraz go pokoloruj.
Kamila zaczeła kolorować i po jakuś10 min wszedł Liam.
- Kamila ty to rysowałaś? - spytał 
- Ni, Nathali,Ja tilko kolowałam.- odpowiedziała mu 
- Nie wiedziałem kochanie, że tak pięknie rysujesz. 
- To teraz już wiesz. 
- Dzwoniła Luiza. Mamy wracać bo nie długo obiad. 
- No dobra. Pa Kamila. 
- Pa. Odwiedis mnie jesce? 
- Tak. - pokiwałam jej 
W domu byliśmy pół godziny później. Cynamon pobiegł przywitać się z Sydney. 
- Dobrze, że jesteście. - powiedziała Luiza
- Co zrobiłaś na obiad? - spytałam 
- Twoją zapiekankę.
Weszliśmy do jadalni. Wszyscy już nakładali sobie zapiekankę. Jako pierwsza zaczełam jeść. Po chwili zrobiłam odruch jakbym chciała wypluć. 
- Co jest? - spytała Luiza, wszyscy zatrzymali widelce w połowie drogi 
- Sprawdzałaś czy kurczak jest dobry? - spytałam 
- Dwa razy. 
- A usmażyłaś go? - spojrzała w dół - Nie jedźcie tego. - zemdliło mnie i pobiegłam do łazienki
Zwróciłam tam kurczaka. Podeszła do mnie Luiza. 
- Co jest? - spytała 
- To przez tego kurczaka. - brzuch mnie bolał i się za niego złapałam 
- Ciesz się. Uratowałaś wszystkich przed wypluwaniem flaków. 
- Tylko dlaczego ja je wypluwam? 
- Życie. - mnie znowu zemdliło i" wyplułam swoje flaki" 
- Już dobrze? 
- Nom. 
- Idziesz do salonu? Zamówiliśmy pizze. 
- Nie przełkne ani kawałka.
Poszłyśmy do salonu. 
- Jak się czujesz? - spytał Liam.
- Po wypluciu flaków czy z świadomością, że moja siostra chciała mnie otruć.- odpowiedziałam 
- Przepraszam. Nie chciałam. 
- Przyjmuję przeprosiny. 
Położyłam się na kolanach Liama i zasnełam.
***#*#*#
I kolejny rozdział, pewnie zastanawiacie sie czemu napiszalam cz.13 a nie cz.9? Chodzi o to ze dodawalam te rozdzialy np 2w1 i potem mi sie mylily rozdziały i wgl dlatego napisalam prawidlowomze jest to 13 rozdział. Milego wieczoru ♡♥♡

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz