czwartek, 13 listopada 2014
Dla Kinga Jezak.
Byłaś
uczennicą IIgimnazjum. W tym roku do twojej szkoły miał przyjść nowy
nauczyciel matematyki. Byłaś trochę tym przygnębiona, ponieważ
bardzo lubiłaś poprzednią nauczycielkę. W środę, na jednej z lekcji
pojawił się wychowawca twojej klasy.
- Drodzy
uczniowie, zaraz przyjdzie tutaj do was nowy nauczyciel, który w tym
roku będzie uczył was matematyki. Mam nadzieję, że dobrze się
zachowacie i przyjmiecie tego pana z szacunkiem, nie będziecie mu
sprawiać żadnych problemów, po prostu bądźcie dla niego mili i pozwólcie
mu się dobrze czuć w naszej szkole – zapowiedział, po czym w drzwiach
ukazał się przystojny blondyn
W tamtej chwili z
wrażenia otworzyłaś lekko usta. Poczułaś się jak w bajce, ujrzałaś
swojego księcia, który … niestety miał być twoim NAUCZYCIELEM.
- To właśnie jest wasz nowy nauczyciel, pan Niall Horan – wychowawca dokończył swą wypowiedź
Zauważyłaś, że
nie tylko ty byłaś pod wrażeniem Horan’a . Dziewczyny z pierwszych ławek
wpatrywały się w niego jak w obrazek, chłopcy sympatycznie uśmiechali
się do niego. Nie dziwiło cię to, gdyż młody nauczyciel wyglądał na
naprawdę sympatycznego, uprzejmego i wyluzowanego mężczyznę. Kiedy wasz
wychowawca wyszedł z klasy, zaczęliście się poznawać z panem Niall’em
Horan’em. Rozmawialiście przez pół godziny do końca lekcji. Czułaś, że
zakochałaś się w niebieskich oczach Niall’a , w jego blond włosach, w
śmiechu i żartach ..
Wiedziałaś, że
jest on twoim nowym nauczycielem, ale uczucia wzięły górę i ten słodki
blondynek po prostu cię zauroczył. Przez następne tygodnie robiłaś
wszystko, aby być blisko nauczyciela od matematyki. Chciałaś
rozkochać go w sobie, mimo iż wiedziałaś, że to złe, nigdy wcześniej nie
zrobiłabyś takiej rzeczy, ale zakochałaś się w nim. Mniej więcej po 3.
miesiącach szkoły, po 3. miesiącach starania się o Niall’a ,
dostrzegłaś, że on również coś do ciebie czuje. Tamtego dnia zamknął się
z tobą w jednej z sal i zaczął mówić :
- Nathalie usiądź proszę w ławce, chciałbym z tobą porozmawiać
Zrobiłaś jak prosił, a następnie zaczęłaś wpatrywać się w jego niebieskie oczy.
- Nathalie ja widzę
co ty robisz, ale jestem twoim nauczycielem, ty moją uczennicą i … tak
nie można. Rozumiem cię doskonale. Jesteś w takim wieku, gdzie podoba ci
się wielu chłopców, aczkolwiek …
- nie ! –
przerwałaś mu, wstałaś z krzesła i podeszłaś do blondyna – Pan nic nie
rozumie. Nie chodzi o żaden wiek, o żadnych chłopaków, a dla mnie pan
nie zachowuje się jak nauczyciel. Proszę mi powiedzieć .. który z
nauczycieli zamyka się ze swoją uczennicą w sali ? Który z nauczycieli
‚przypadkowo’ dotyka swoją uczennicę w rękę, kiedy sprawdza coś w
zeszycie na lekcji ? Czuję, że nie jestem panu obojętna – stanęłaś kilka
cm na przeciwko niego, wpatrując się w jego oczy, tonąć w błękitu morza
jego pięknych oczu .
Czułaś jak Niall
‚mięknie’ pod wpływem twoich słów, jak przestaje być nauczycielem i
zaczyna się poddawać, zaczyna walczyć ze swoimi uczuciami. W momencie
tych jego słabości postanowiłaś działaś. Powiedziałaś do siebie w
myślach : ” teraz albo nigdy ! ” i wpiłaś się w jego usta. Młody
mężczyzna nie przeciwsawiał się temu wszystkiemu. Odwzajemnił twój
pocałunek, który przerwał dopiero wtedy, kiedy ktoś zaczął pukać do
drzwi. Wpadł w panikę.
- O nie ! Co ja
mam teraz zrobić ? Przecież to nie zgodne z regulaminem, abym zamykał
się ze swoją uczennicą sam na sam w sali (…).
Jego zachowanie
było dla ciebie bardzo słodkie, zachowywał się jak mały chłopiec, który
nie chce, aby ktoś go na czymś przyłapał. Z myślą o nim, postanowiłaś
schować się pod biurkiem. Następnie Niall podszedł do drzwi i otworzył
je.
- Niall, dlaczego się zamykasz ? – zapytał jeden z nauczycieli
- Ymm .. ja tylko
.. chciałem zadzwonić do swojej znajomej, potrzebowałem ciszy, spokoju,
a te dzieciaki cały czas robią sobie żarty i otwierają mi drzwi bądź co
chwilę czegoś ode mnie chcą – uśmiechnął się lekko, ale i niepewnie .
- Rozumiem – nauczyciel uśmiechnął się do blondyna – też zawsze gdy dzwonię do swojej dziewczyny potrzebuję spokoju
- No tak, a chciałeś coś ode mnie ? – zapytał speszony mężczyzna
- Nie, od ciebie nie. Chciałem tylko zabrać sprawdziany z biurka, bo ostatnio je tutaj zostawiłem.
Kiedy usłyszałaś
te słowa, przestraszyłaś się. Niall również zrobił się trochę blady z
przerażenia, że zaraz wszystko się wyda. Próbował odciągnąć nauczyciela
od biurka, wymyślając różne powody, ale tamten był stanowczy i podszedł
po kilku chwilach do biurka i zaczął szukać papierów w szafkach. Kiedy
mężczyzna odnalazł sprawdziany, podszedł bliżej do Niall’a i zapytał :
- Kolego jesteś trochę blady, wszystko okej ?
- Yh taak, tak jasne – odrzekł
- A tak na marginesie, pod twoim biurkiem siedzi jedna z uczennic – spojrzał na Niall’a poważnym wzrokiem
Nialler poczuł jak ziemia osuwa mu się spod nóg, już prawie zaczął się załamywać, gdy jego kolega-nauczyciel, dodał :
- Żartowałem hahaha ale Niall może idź do dyrektora, poproś o jeden dzień wolnego, ponieważ naprawdę nie najlepiej wyglądasz
- Ah tak, masz rację, zrobię tak, dzięki – pożegnał kolegę, a potem usiadł przy biurku, spoglądając pod nie
- Nathalie ?
- Tutaj jestem, spokojnie – odrzekłaś
- Jak ty to … jak ty to zrobiłaś ?
- Przeszłam pod biurkiem na drugą stronę i schowałam się pod ławkę – wytłumaczyłaś lekko się uśmiechając
- Okej, dobrze, a
teraz już idź proszę. To nie może tak być, to był błąd, ja jestem twoim
nauczycielem, ty moją uczennicą, to wszystko jest wbrew prawu… – mówił
przygnębiony
- Ale Niall, ja cię kocham – powiedziałaś ze łzami w oczach
- Przykro mi – odrzekł wpatrując się w dziennik
Po twoich
policzkach słynęły łzy. Widziałaś jak młody nauczyciel cierpi. Czuł to
samo co ty. Chcieliście być razem, ale nie mogliście. Odeszłaś. Tamtego
dnia unikaliście się, nie zwracaliście na siebie uwagi. Przez następne
dni zachowywaliście się tak, jakbyście się nie znali, ale na piątkowej
lekcji matematyki wydarzyło się coś, co bardzo cię zaskoczyło.
- Nathalie zostań proszę po lekcjach. Musimy porozmawiać.
Koleżanki i
koledzy zaczęli sobie żartować, że coś zrobiłaś, czymś zawiniłaś i nowy
nauczyciel chce w tym celu z tobą porozmawiać.
- Dobrze – odrzekłaś, po czym do końca lekcji nie odzywałaś się słowem
Po skończonej lekcji, zostałaś w klasie. Nawet nie wstawałaś ze swojego miejsca. Niall znowu zamknął drzwi i podszedł do ciebie.
- Po co znowu zamknąłeś drzwi ? – zapytałaś obojętnie
Chłopak stanął nad tobą, chwycił cię za podbródek, nachylił się i pocałował cię.
- Nic mnie nie interesuje. Chcę być z tobą. Kocham cię. – powiedział
W tamtej chwili
po twoich policzkach spłynęły łzy szczęścia, poczułaś, że chcesz dalej
żyć, że chcesz być ze swoim ukochanym mimo wszystko. Przytuliłaś go
mocno i rzekłaś :
- Ja też cię kocham.
Od tamtego
zdarzenia byliście parą. Niestety musieliście się ukrywać, ponieważ
gdyby ktoś się o tym dowiedział, Niall nie tylko straciłby pracę, ty –
szkołę, ale moglibyście mieć prawne problemy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz