Imagin o Louisie.
Wiem ze mial byc nastepny we wtorek ale,mialam go w zanadrzu a na sobotni nudny wieczur,mysle ze sie wam spodoba.
Czesc I.
Ja:Nathalie-N
BFF:Laura-La
Louis-L
Pewnego
razu siedzac z moja BFF(Laura) na kanapie ogladajac komedie i sie
smiejac uslyszalysmy dzwonek do drzwi.Wstalam aby je otworzyc.Tak to byl Louis,wygladal okropnie.
L:Hej,moge wejsc???
N:Yyy,tak oczywiscie wejdz.
L:Dzieki.
La:Hej
L:Hej
Na przywitanie jak zawsze dal wam calusa w policzek.Po przywitaniu widzac zalamanego Louisa usiadlismy wszyscy do stolu w salonie:
N:Co sie stalo???
L:Sara ze mna zerwala.!!!
NCo jak to ???
La:To straszne!?!
L:Taa,byla zazdrosna.!
La:zazdrosna o kogo !?!
N:no wlasnie o kogo
L: o was
LaiN:CO JAK TO !!!!!!!???
L:ona uwaza ze ja zdradzam
N: z nami???!
La: To non sens.!!!
L:Wiem,sorki zasiedzialem sie bede wracac do domu do chlopakow
N:O nie !!! Niema mowy w takim stanie!!!
L:Ale...
La:Ty bedzesz spal u mnie w pokoju a ja z Klaudiom u niej w pokoju.!?!
L:Nie wy spijcie w swoich pokojach a ja sie pryzespie na kanapie.
LaiN: Ok.
N: Dobra to ja pojde po posciel.
Laura i Louisrozmawiali o Sarze i nagle zmienili temat i gadali o tym filmie ktory ogladalam z Laura.
Przyszlami i ladnie ulozylam posciel.Louis bedac zmeczonym szybko sie
rozebral i poszedl spac.Natomiast Ja i Laura poszlyszmy wziasc wieczorna
toalete.Po paru minutach Laura poszla do swojebo pokoju, a ja musialam
jesze wylaczyc telewizor.Pilot byl na stoliku obok kanapy na ktorej spal Louis.Lekko sie nachlilam i sieglam po polota,w tym samym czasie
poczulam dotyk dloni Louisana mojej pupie.Zlekcewazylam to poczym
odlozylam pilota i poszlam do swojego pokoju.
Weszlam do pokoju w
ktorym byla zapalona mala solna lampka ktora dawala pomaranczowa
poswiate na pokuj. Na uszach mialam sluchawki i sluchalam muzyki 1D majac
zamkniete oczy.
(Jakis czas pozniej)
Poczulam jak ktos caluje moja szyje, odlorzylam telefon oraz sluchawki i otworzylam oczy. Tak to byl Louis.
Nasze twarze pryblizyly sie poczm pocalowalismy sie namietnie
.Najpierw zostalam pozbawionana koszuli nocnej a potem stankia, za to Loiuis bokserek.I dalej szlo tak jak powinno czyli Louis zaczął wkładać
swojego członka do mojej pochwy i zaczął mi go wsadzać coraz głębiej i
płytko .Nasza sypilnie wypelnialy moje jeki przyjemnosci nie moglam sie
powstrzymac wiedzac iz Laura ma jutro na ranna zniane do pracy.Nasz
namietny seks trwal bardzo glogo .Gdy sie obudzilam moj ukochany lezal obok
mnie patrzac sie na mnie,dalam mu calusa w policzek i poszlam do kuchni
aby przygotowac sniadanie oraz kawe.Nagle uslyszalam jak idze Louis,byl
juz w kuchni ja stalam tylem do niego nagle poczulam jak obejmuje mnie w
poasie i namietnie caluje w szyje.Obrucilam sie w jego strone i sie
namietnie pocalowalismy.Caly czas sie calujac zrzucalismy z siebie
ubrania , trafilismy do salonu, tam natomiast Louis delikatnie rzucil
mnie na luzko.Zaczal calowac mnie po brzuchu, malowal jezykiem litery. Piescil moje uda. Uwielbiam, gdy je caluje. To jest
wspaniale uczucie. Zdjal mi majteczki. Zblizyl sie do mojej kobiecosci.
Na poczatku z zamknietymi platkami tylko delikatnie ja pocalowal.
Rozchylil platki przejechal tylko czubeczkiem jezyka i znowu zajal sie
brzuchem, udami. Ponownie zblizyl sie do kobiecosci. Jednak nie na
dlugo. Uwielbiam jak sie ze mna tak droczy, wiem, ze jak zajmie sie mna
juz w 100% bede przezywala cos wspanialego, niebywalego. Teraz juz zajal
sie moja perelka. Powoli, bez pospiechu malowal na niej malutkie
literki. Pozniej zataczal coraz wieksze i wieksze kregi. Bylam tak
bardzo wilgotna, czulam jak Jego jezyk slizga sie po moim kwiecie. Jego
jezyk sprawial mi coraz wieksza przyjemnosc. Wiedzial o tym. Zaczal
przyspieszac, zawsze tak robil, gdy widzial moja rozkosz. Cala nasza
sypialnie wypelnialy moje jeki, z poczatku byly delikatne, jednak z
kazda chwila dawanej mi przyjemnosci narastaly. Wiedzialam, ze moj
orgazm sie zbliza. Nagle moje cialo oblala fala najwiekszej rozkoszy.
Cialo zadrzalo, nogi zaczely mi dygotac. Zauwazyl moj orgazm. Nie
przestal. Delikatnie zwolnil. Zaczal jednak bardziej naciskac na
perelke. Zwalnial, przyspieszal. Ja szalalam. Po pewnym czasie poczulam
nastepna fale rozkoszy. Tym razem o duzo silniejsza. Poczulam jak
wspanialy ogien wypelnia mnie cala. Dygotalam. Krzyczalam. Czulam sie
wspaniale. Plonelam. Spojrzalam na Niego, byl szczesliwy. W jego oczach
zobaczylam radosc, ze mogl mi dac taka wspaniala Rozkosz. Wtulilam sie w
niego i zasnelam, czujac ze mam przy sobie kogos tak wspanialego.Gdy
sie obudzilam sie w salonie przykryta koldrom patrzylam w sufit
wspominajac noc i ranek.
Bylam zdziwiona ze kolomnie niema Louisa. Nagle uslyszalam jak ktos otwiera dzwi to byla Laura.
La: co ty tu robisz!?!
N: Nic.Leze!!!
Wstalam i poszlam do pokoju calkiem naga weszlam do pokoju i pomyslalam
,,No pieknie juz sie pewnie domyslila ze sie przespalam z Louisem".Usilowalam sie dodzwonic do Louisa. BEZKUTKU nie odbieral
telefonu.Nastepnego dnia gdy wstalam wzielam kluczyki od auta i
pojechalam do Louisa....
KONIEC
2 czesc dopiero jak bedzie 5 kom.Mysle ze sie podobalo.
Czytasz---------------------> komentujesz----------> W zanadrzu mam jeszcze paru czesciowy imagin o Zaynie i o Niallu chyba.NAstepny imagin w poniedzialek albo wtorek ostatecznie w srode.Pizcie z kim chcecie.Plis o kometarze one sa dla mnie bardzo wazne.
#Tomlinsonowa#
Super! Najlepiej o Niall'u :* :D Czekam na następny!
OdpowiedzUsuń