Powered By Blogger

środa, 12 listopada 2014

                                                                       IMAGIN Z NIALLEM DLA 

                                                                               JULIA KINCZEL  

                                                                                          CZ:1

 

 Następnego dnia obudziłam się koło 11 . Poszłam do toalety i ogarnęłam się . Lekko umalowana i ubrana w czerwone rurki i czarną koszulkę zeszłam do kuchni . Na stole leżała karteczka ;

"Poszłam do pracy , wrócę wieczorem . Buziaki Lauraa"

Taaak , nie ma to jak chodzić do pracy w niedzielę . Westchnęłam i zrobiłam sobie śniadanie . Gdy wcinałam płatki dostałam wiadomość od Nialla .

"Hej , wstałaś już ? Mam nadzieję że tak . Podaj mi proszę swój ades . Przyjdę po ciebie i razem skoczymy do Kawiarni ! ;D "

Podałam mu adres , dwadzieścia minut poźniej usłyszałam dzwonek do drzwi . Nie miałam wątpliwości kto to .

-Hej - powiedział

-Cześć - powiedziałam i mimowolnie się uśmiechnęłąm . Ale on SEXY ! Dzinsowe rurki , skórzana kurtka !

-Idziemy ? - spytał z szatańskim uśmieszkiem .

-Jasne - powiedziałam i wzięłam kurtkę z wieszaka .Szliśmy do kawiarni .

-Widzę że podoba ci się moja kurtka - powiedział i zaśmiał się .

-Noooo ... - powiedziałam i momentalnie spiekłam buraka .

-Nieźle na ciebie działam - powiedział i uśmiechnął się zalotnie

-Hej , wcale nie ! - powiedziałam , i cała czerwona dałam mu sójkę w bok .

-Aua ! Ja umieram ! - krzyknął i złapał się za bok . Zaczęłam się śmiać .

-Musimy iść do tej kawiarni ? - zapytał

-Nie , ale pamiętaj to ty to zaproponowałeś ! - uśmiechnęłam się

-To może pójdziemy do mnie ?

-Nie ma sparwy . - powiedziałam . Po 10 minutach dośliśmy do niedużego domu , wydawał mi się zbyt taki ... no zwykły jak na TW . Gdy weszłam do środka całkowicie zmnieniłam zdanie . Wnętrze było świetnie urządzone . 

 

-WRACAJ TUTAJ TY GŁUPI KRASNALU ! ODDAJ MOJE BOKSERKI ! - krzykął Louis który właśnie wpadł do pokoju w samych spodniach i trampkach , z płynem do szyb w ręce . 

-ALE JA ICH NIE BRAŁEM ! - zawołał Zayn który właśnie został spyskany płynem w twarz . 

-Przepraszam że musiałaś to zobaczyć - powiedział Niall łapiąc się za głowę .

-HAHA ! JESTĘ GENIUSZĘ ZŁA ! POCIĄŁEM TWOJE BAKSERKI ! - Harry wypadł z kuchni z nożyczkami i resztkami czegoś to prawdompodobnie było majkami Louisa

-TY NIELUDZKA OSTRYGO ! JAK MOGŁEŚ ! -zawołaj Louis . Spojrzałam na Nialla z miną ala "WTF?!" . W tym momencie Zayn został od stóp do głów popsikani płynem do szyb .

-EJ ! - zawołał Niall

-O hej ! - powiedział Liam -nie zauważyliśmy cię , przepraszam WAS .

-Ehm , Nathalie , chcę ci tylko powiedzieć że ci osobnicy który tutaj się znajdują są całkowicie normalni . Przechodzili badania . - powiedział Niall

-Ok , Ok moja kumpela , też ma często takie odjazdy . Luz - powiedziałam

-Widzisz jej kumpela też ma takie odjazdy - powiedział Harry

-I to często - powiedział Zayn

-Ekchm , może pójdziemy do mojego pokoju ? - spytał Niall

- Ok , chodźmy - powiedziałam

-Idź przodem -powiedział Niall i skierował mnie na schody . Kątem oka zauważyłam że Louis patrzy na mnie z podziwem, a Niall zaczyna kręcić głową , Zayn oblizuje wargi , Niall patrząc na niego puka się w czoło . Zaśmiałam się .

-Pierwsze drzwi na lewo - powiedział Niall . Chwyciłam klamkę i ... zamarłam . Sypialnia Nialla była cudowna  .

 

 

 

Niall nie zauważył że przystanęłam i wpadł na mnie z impetem . Wylądowaliśmy na dywanie. Niall na mnie leżał , nasze usta dzieliło tylko kilka centymetrów . Patrzyliśmy sobie w oczy , nasze twarze zbliżały się do siebie . Milimetry dzieliły nasze usta .

-HEEEEJJ - krzykął Harry który właśnie wpadł do pokoju . - Chcecie ciastka ? - spytał

-Nie , dzięki Harry - powiedział Niall

-Spoko - powiedział i wypadł z pokoju

-To na czym skończyliśmy ? - spytał Niall . Najwyraźniej było to pytanie czysto retoryczne . Stałam na dywanie i wpatrywałam się w Nialla . On zbliżał się do mnie . W końcu przytwierdził mnie o ściany . Nasze usta (znowu) dzieliło kilka milimetrów .

-Mogę cię pocałować ? - spytał . Zastanowiłam się ,  powiedziałam : 

-YYY tak.

Pocałował mnie . Odwzajemniłam pocałunek . Nagle drzwi do pokoju uchyliły się i głowy czterech chłopaków o imionachLouis, Zayn ,Harry i Liam wyjrzały na nas zza drzwi . Niall przerwał pocałunek . Stykaliśmy się czołami , co według mnie było urocze . Uśmiechnął się . Prawie niezauważalnym ruchem chcwycił poduszkę , i z prędkością światła rzucił nią w chłopaków . Louis został trafiony . Chłopacy wpadli do pokoju , chwycili poduszki i zaczeli się nimi okładać . Wzięłam poduszkę i przyłączyłam się do chłopaków . Po 15 minutach Harry zarządził rozejm . Chłopacy wyszli zostawiając mnie i Nialla samego . Leżeliśmy na łóżku łapiąc oddechy . Nagle zaczęłam płakać .

-Hej , Nathalie co się stało ? - zapytał mnie zaniepokojony Niall.

-Zaraz się obudzę . Ty znikniesz , ten dom zniknie , chłopaki znikną . - szłochałam dalej

-Nathalie , gdyby to był sen nagle przez te drzwi wszedł by ogromny ZOLW LIAMA . To nie jest sen ! Słyszysz? TO NIE JEST SEN ! .

Dalej szlochałam , nie mogłam się uspokoić . Czułam że to się za chwilę skończy . Niall rozwieje się gdzieś , będę musiała wrócić do szarej rzeczwywistości . Nagle poczułam że ktoś mnie szczypie . Byłam przygotowana na to że zobaczę moją mamę . Zamkęłam oczy, i... zobaczyłam pochlającego nie nademną Nialla .

-Teraz wierzysz , że to nie sen ? - spytał . Bez odpowiedzi rzuciłam mu się na szyję , i zaczęłam obcałowywać jego policzki .

-TAK ! - krzyknęłam na cały dom . Nagle do pokoju wpadli chłopacy .

-Stary , nie poznaję cię . Oświadczasz się dziewczynie , a my nic o tym nie wiemy - powiedział obrażony Zayn . Z Niallem zaczęliśmy się śmiać jak wariaci i za nic nie mogliśmy się uspokoić .

-Wiesz co , trzeba będzie im zrobić badania - powiedział cicho Louis i Harry , do Liama a ten tylko pokiwał głową . Po 10 minutach histerycznego śmiechu uspokoiłam się na tyle żeby wytłumaczyć całą sytuację chłopakom .

-Trzeba było mówić od razu ! - powiedział Zayn

-No jak mieli powiedzieć , skoro śmiali się jak wariaci ? - zapytał go Harry.

-Achhh noo tak - odpowiedział mu Zayn .

-Ej chłopaki muszę się powoli zbierać . Moja mama może nie długo wrócić z pracy . - powiedziałam

-Twoja mama pracuje w niedzielę ? - zapytał Louis

-Mnie też to dziwi - odparłam

Zeszłam na dół i założyłam buty , i kurtkę.

-Zaczekaj odwiozę cię - powiedział Niall.

-Oki - Uśmiechnęłam się . Miałam do niego bardzo ważną sprawę.

Gdy jechaliśmy do mojego domu zaczęłam rozmowę :

-Niall ... czy my ... jesteśmy ... ra ...zem ? - spytałam cała w nerwach

-Ja uważam że tak , a ty ?- zapytał

-Ja też - powiedziałam i uśmiechnęłam się .

Gdy dojechaliśmy do mojego domu , Niall pocałował mnie na pożegnanie . Weszłam do opuszczonego mieszkania . Trochę brakowało mi mamy ale ... nie byłam już taka samotna jak kiedyś . 

MYSLE ZE SIE PODOBALO;Zapraszam do KOMETOWANIA.Nastepny imagin mozliwe ze jutro. 

                                                                                                                                                                                      Tomlinsonowa

 

1 komentarz: