Oto imagin o Zaynie.
Cz.1
MILEGO CZYTANIA.
Agnes chciała przedstawić nam swojego nowego chłopaka Harry'ego.
Byłam tym bardzo podekscytowana że chce poznać przyjaciółki swojej dziewczyny i sam zaproponował spotkanie.
Wraz z dziewczyami byłyśmy tam pierwsze by się nie spóźnić i zrobić jak najlepsze pierwsze wrażenie.
Każda z nas a dokładniej my trzy Melanie Rose i Becky już ponad 10 minut siedziałyśmy w caffejce ,jakoś
dziwnie się stresując.Każda z nas uśmiechała się do siebie nie mówiąc ani słowa do czasu aż przyszła Agnes
ze swoim przystojniakiem Harry'm.Był bardzo przystojny,dobrze zbudowany miał fajne zagłębienia w polikach
zwane dołeczkami.Jak uroczo.Przyglądałam się nowo poznanemu chłopakowi.Miał takie boskie zielone oczy.Aww..
Siedząc tam dość zdenerwowana troszkę tym spotkaniem ,czułam że loczek ciągle na mnie zerka może to dziwne ale mam oczy
i widzę co się dzieje.
-Więc jak się poznaliście?-podekscytowana Rose musiała o to zapytać-
-Przypadkiem.Harry przyszedł do mnie do sklepu muzycznego gdzie pracuje,miałam zły dzień wszystko mnie denerwowało.Miałam
sięgnąć po płytę ale wszystko spadło na mnie.Harry pomógł mi je pozbierać i poukładac jak to się zaczęło
Agnes musneła
pełne usta Harry'ego a z jego ust nie znikał chodz na chwile ten ziemieski uśmiech.Przyznam pasowali do siebie znakomicie
To cudowne że tak przypadkowo można spotkać miłość swojego życia.
-Ooo jak słodko-skomentowała Becky-
-Idę do toalety
Oznajmiłam wstając ze skórzanej kanapy.Poszłam do toalety.Agnes ma szczęście że spotkała takiego idealnego chłopaka.
Pasują do siebie.On patrzy na nią z taką miłością.Eh ważne że jest szczęśliwa.
Spojrzałam ostatni raz w lustro, poprawiłam włosy i wyszłam z toalety.Zamyśliłam sie i poczułam że kogoś uderzyłam na
dodatek drzwiami.Jezuu..
-Ja..ja przepraszam-kiedy wyszłam z toalety zauważyłam chłopaka modnie ubranego,przystojnego i trzymającego się za
głowę-Ja nie chciałam prz-przepraszam.-zaczełam panikować,serce mi szybko biło.Jezuu gorąco!
-Nie przepraszaj to nie twoja wina-zobaczyłam jego piękne czekoladowe oczy-Poboli i przestanie.
-No ale wiesz..przepraszam ja naprawdę
-Nie przepraszaj mnie już.Nie gniewam się ok?-złapał mnie za ręcę by jakoś uspokoić na dodatek mi przerwał-Nie gniewam się.
Ale pogniewam jak nie napijesz się ze mną kawy.-uśmiechnełam sie-
-No..no dobrze-posłałam mu delikatny uśmiech-
Gestem ręki pokazał mi że mam pierwszeństwo.Poszłam pierwsza a brunet za mną.Usiedliśmy przy stole.Kelnerka zapisała
nasze zamówienia i znikneła za ladą.
-Więc jak taka ślicznotka ma na imię?
-A jak taki przystojniak jak ma?-zaśmiał się.No co?!-
-Zayn.
-Alice-uścisnełam jego dłoń z uśmiechem-
-Co taka piękna Alice robi na co dzień?
-Pracuje w sklepie muzycznym,wiesz układanie płyt i tego typu sprawy.
-Yhym-kiwnął głową-
-A ty?
-Ja mam własną firmę nic specjalnego ale nie mówmy prosze o pracy bo ma juz jej serdecznie dosyć czas cieszyć się
wolnym.
-Rozumiem-zostaliśmy nasze zamowienia.Nie chciałam zostawiać przyjaciół ale nie miałam wyboru to stało się tak nagle!-
Fajnie mi się z nim rozmawiało.Siedzieliśmy i bardziej się poznawaliśmy.Już mi się podoba.
-No cóż dziękuje za kawe.
-A ja cie przepraszam za te drzwi.
-Nic się nie stało mówiłem ci już.
-No..no tak ale wiesz-spuściłam głowę,głupio mi-
-Ej! nie smutamy.Jeśli chcesz mogę cię odprowadzić do domu.
-Nie chce robić ci kłopotu.
-To żaden kłopot.Chodźmy.
Zapłacił rachunek.Kierowaliśmy się do wyjścia,jednak ja zatrzymałam się przy stoliku moich znajomych.
-Harry,Agnes,Rose,Becky to Zayn.-uśmiechnełam się mowiąc jego imię-
Zayn i Harry podali sobie dłonie jak to męźczyźni się witają.A dziewczyną podał rękę.
Rozmawialiśmy chwilę i wyszliśmy z caffejki.Szliśmy do mojego domu śmiejąc sę praktycznie cały czas.
-A więc tu mieszkam -zatrzymałam się przy furtce od mojego domu-
-Ładny dom.
-Dziękuje-uśmiechnełam się-
-Pięknie sie uśmiechasz-zarumieniłam się-
-Dziękuje
Przybliżył się do mnie na co cofnełam sie do tyłu,prawie że bym upadła.
-Uważaj-trzymał mnie w swoich ramionach i patrzył w oczy-
-Jeszcze raz dziękuje.Wejdziesz?
-A mogę?
-Możesz-zaśmiałam się-
Weszliśmy do mojego mieszkania.Zayn rozglądał sie po całym moim domu.Siedzieliśmy w salonie oglądając na laptopie różne
rodzaje płyt Zayna głównie interesowała muzyka.Patrzyliśmy sobie w oczy i wyszło na to że nasze usta się złączył.Nikt
z nas nie protestował lecz chciał więcej i więcej.Stało się to co nie odracalne.Pragnełam go od pierwszego spotkania
,kiedy go ujrzałam.Pokochałam go.Kochaliśmy sie i wiecie co?
Jak myslicie,co bedzie dalej????
Kochani o to jest 2 imagin.
Liczę na szczere komentarze
Mam nadzieje że się wam spodoba
Czytasz -----> komentujesz
Miłego dnia
Następny imagin znajdzię się na blogu moze nawet jutro.Papa.
Tomlinsonowa

Jakie boskie! <3
OdpowiedzUsuńDziekuje.Imagin o Niallu postaram sie dac w nastepnym czasie
OdpowiedzUsuń