Powered By Blogger

czwartek, 12 lutego 2015

Imagin z Liamem~40

Rozdział 40

Obudził mnie dzwonek do drzwi. Kiedy tylko ruszyłam nogą poczułam, że mam zakwasy."Wiedziałam, że tak się skończy"  - pomyślałam. Wziełam ubrania, uczesałam się, wziełam dwie książki, laptopa oraz telefon i zeszłam na dół. 
- Tobie co? - spytała Sara
- Za dużo wczoraj tańca. - powiedziałam i usiadłam 
- Dobrze ci tak. - powiedziała Luiza, spojrzałam na nią zabójczym spojrzeniem 
- Luiza gdyby spojrzenia mogły zabijać,  już byś nie żyła.  - powiedziała Laura
- Kto to był? -  spytałam 
- Listonosz. - podała mi list 
- Od kogo? -  spytała moja siostra 
- Ze studia. - odpowiedziałam - Zaproszenie na imprezę z okazji nakręcenia serialu. 
- Natalia wiesz, że cię kochamy. - powiedziała Sara
- Zadzwonie do Alana i spytam się czy możecie przyjść ze mną. 
- Super. - powiedziały wszystkie trzy i mnie przytuliły 
- Ała! - krzyknełam 
-  Sorry zapomniałyśmy. - powiedziała Laura
- Za karę zrobicie mi naleśniki. - powiedziałam 
- Naprawdę tego chcesz. - powiedziała Sara, a ja przypomniałam sobie sytuacje z zapiekanką 
- Zamówimy pizze? - spytałam 
- Na śniadanie? - odpowiedziała mi pytaniem Luiza 
- Co nam szkodzi. Robimy sobie dzisiaj dzień lenia. Zero pracy, zero gotowania. Siedzimy na kanapie i gadamy. Ewentualnie śpimy.
- Mi to pasuje. - powiedziała Laura
Wziełam telefon i zamówiłam pizze. Przybyła po jakiś dwudziestu minutach. Kiedy tak się zajadałyśmy odezwała się Sara: 
- Natalia, słyszałam że grasz koncert za 2 tygodnie. 
- Wiedziałyście? 
-Harry się wygadał jakiś tydzień temu. - powiedziała Luiza
- Jak zwykle dowiaduję się o wszystkim ostatnia. - powiedziałam rezygnującym głosem, zadzwonił mój telefon 
- Kto dzwoni? - spytała Laura
- Mama. - powiedziałam i odebrałam

( N - Natalia    M -  Mama)
N: Cześć mamuś.
M: Cześć Natalia. Jak tam praca na planie?
N: Nawet dobrze. Skończyliśmy nagrywać serial. Czekamy na recenzje i decyzję czy będzie drugi sezon. Wczoraj miałam próby do tańców na koncert i dzisiaj mam takie zakwasy, że się nie mogę ruszać. 
M: ( śmieje się) 
N: To nie jest śmieszne. 
M: Przepraszam. Muszę kończyć i iść do pracy.
N: Dobrze. Pa.
M: Pa. - rozłączyła się

- Z czego śmiała się mama? - spytała Luiza 
- Z moich zakwasów. - odpowiedziałam jej 
- Oglądamy jakiś film? - spytała Sara
- Czemu nie. - powiedziała Laura
Dziewczyny włączyły jakąś komedie. Była naprawdę śmieszna. Po filmie znowu zadzwonił mój telefon. Tym razem dzwonił Kendal

(N - Natalia K- Kendal)

N: Hejo.
K: Hej. Słyszałem, że dzisiaj masz wolne. Dałabyś się wyciągnąć z dziewczynami do kina.
N: Kusząca propozycja ale mam straszne zakwasy.
K: Przygotowania do koncertu?
N: Skąd wiesz?
K: Przygotowując się do koncertu trzeba dużo ćwiczyć, a ty nigdy nie miałaś zakwasów po tańczeniu.
M: Racja. W każdym bądź razie nie mogę się ruszyć, więc do kina nie pójdziemy. 
K: Szkoda. Dobra kończę, bo chłopacy już mnie wołają.
N: Pozdrów ich.
K: Okey. Pa.
M: Pa. - rozłączyłam się

- Kto to? - spytała Sara
- Kendal. Chciał nas wyciągnąć do kina. 
- Aha. Która jest wogóle godzina? - spytała Laura
- Dwudziesta. - odpowiedziała Luiza 
- Nom. - powiedziałam i weszłam na fejsa
Wrzuciłam zdjęcie dziewczyn, które zrobiłam wczoraj i dałam taki opis:

         "Moje kochane śpiochy:*"

-Natalia obiecałaś, że zadzwonisz do Alana. - powiedziała Sara
- Napiszę do Liama. Niech on się spyta. 
Napisałam szybko SMS-a:
   '' Zapytaj Alana czy dziewczyny motą przyjść na bal.
Kocham cię :*"
Po pięciu minutach dostałam odpowiedź:
"Przyjdą z chłopakami, więc mogą.
Będziemy za pół godziny.
Też cię kocham :*"
- Możecie. - powiedziałam 
- Woo Hoo!!!! - krzykneły dziewczyny
Rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym. Później przyszli chłopacy. Byli zmachani jak nie wiem. 
- Czyli jutro oni będą cierpieć. - powiedziała Laura
- A kto cierpi dzisiaj? - spytał Niall
- Moje nogi.  - powiedziałam 
- Dobrze ci tak. - powiedział Harry
- Harry jutro znowu mam próbę chcesz jechać ze mną? - spytałam  sarkastycznie 
- Dobranoc. - powiedział i poszedł do góry 
- Dobranoc. - powiedzieli chłopacy i poszli za Harrym
- Dobranoc. - odpowiedziałyśmy 
Porozmawiałyśmy jeszcze z godzinę i także poszłyśmy się położyć.
~~~~
Sooo, do zakończenia części 1 tego opowiadania zostało nam jeszcze 17 albo 16 rozdziałów. I teraz , są 2 opcje::
1)Piszę 2 część, oczywiscie,miusami tej opcji jest to ze rozdziały pojawiały by sie o wiele zadziej. Co nie bylo by fajnie.
2)Po zakonczeniu cz.1 napisze baaaaaardzo dlugi epilog.
Decyzja nalezy do was, wiec pisac w komentarzach co wolicie.
2 informacja to, chciałabym wam BARDZO BARDZO GORĄCO PODZIEKOWAC ZA POMAD 3K WSYSWIETLEN JESTESCIE WSPANIALI.
Miłego wieczorku mordki.
Całuski.  :-*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz