Powered By Blogger

piątek, 13 lutego 2015

Imagin z Liamem~41

Rozdział 41

Dziś jest dzień mojego koncertu. Strasznie się denerwuję. Niby śpiewałam przed publicznością ale to było z chłopakami. Zeszłam na dół. Nikogo nie było, co mnie zdziwiło. Zajrzałam do ogrodu. Siedzieli tam wszyscy moi przyjaciele. Ci z Big Time Rusch też. Rozmawiali ze sobą, bawili się z psami. Tak miło było na to patrzeć. Chwilę potem spostrzegłam, że nie ma Liama. Przecież przed chwilą tam siedział. Jestem tego pewna. Nagle poczułam jak ktoś mnie podnosi. 
- Puść mnie! - krzyknełam, zobaczyłam, że był to nie kto inny jak Liam
- Nie. - powiedział i powędrował ze mną w stronę basenu 
- Liam puść mnie. - moi przyjaciele zaczeli się śmiać - Puszczaj!
- Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem. - powiedział i mnie puścił, poczułam, że znajduje się w wodzie 
- Ty głupku! - powiedziałam, kiedy się wynurzyłam - Jak mogłeś? Zemszczę się!
- Liam radziłbym ci uważać. - powiedział Kendal -  Na mnie też się raz zemściła i odechciało mi się z nią żartów.
- Dobrze ci radzi. - powiedziała Luiza 
- Nie zrobi mi nic. - powiedział Liam
- Dzisiaj nie. - powiedziałam wychodząc z basenu - Czytał ktoś wogóle recenzje? Serial leci od tygodnia, a wy nadal nie dajecie mi ich przeczytać.
- Same dobre. - powiedział Zayn, a James walnął go w głowę 
- Nie bij go, bo ja cię uderzę. - powiedziałam - Dziękuje Zayn. 
- Nie ma za co.
- Czemu robicie z tego tajemnicę? - spytałam 
- Bo miałaś je przeczytać po koncercie. - powiedział Liam
- Po co mi przypomniałeś? - powiedziałam i usiadłam koło Laury  i Sary
- A co denerwujesz się? - spytał Louisa
- Nie skądże. Może kto inny ale nie ja. - powiedziałam 
- Czym ty się tak denerwujesz- spytał Niall
- Tym, że zaśpiewam przed tyloma ludźmi.
- Przecież już śpiewałaś. - powiedział Louis 
- Ale zawsze z kimś. Teraz będę sama.
- Po pierwsze nie będziesz sama, bo będziemy my, a po drugie wiele razy śpiewałaś sama. - powiedział Harry
- Niby kiedy? - spytałam 
- Co chwila  chodzisz i śpiewasz. - powiedziała Laura
- Jasne. 
- Ona ma racje. - przytulił mnie Liam-  Wyobraź sobie, że siedzisz w domu na kanapie z gitarą. Przed tobą Cynamon, Sydney oraz Fox i śpiewasz. 
- Macie rację. Nie ma się czym denerwować.
- I dobrze, że tak uważasz, bo przez ciebie jestem mokry.
Wszyscy zaczeliśmy się śmiać. Liam poszedł na górę się przebrać. Rozmawialiśmy w ogrodzie. O siedemnastej pojechaliśmy do klubu, w którym miał się odbyć koncert. Po dotarciu na miejsce nie miałam zbytnio nic do roboty, więc sprawdziłam mikrofony. O dziewiętnastej zaczął się koncert. Posłuchałam rady i wyobraziłam sobie, że siedzę właśnie na kanapie. 
- Świetny koncert. - usłyszałam głos Liama
- Wiedziałem, że ci się uda. - powiedział Kendal
- Musiało się udać. - powiedział Alan
- Co z serialem? - spytałam się go
- Będzie drugi sezon. 
- Woo Hoo!!!!! - krzykneliśmy wszyscy 
- Dobra, Ntalia idź do fanów. 
- Okey.
Poszłam na scenę, na której po koncercie mieli przyjść wszyscy ze strefy VIP. Byłam zdziwiona, że było aż tylu ludzi. Porozmawiałam trochę z nimi, rozdałam autografy. 
Wracaliśmy do domu. Dużo się śmieliśmy. Nagle Liam krzyknął:
- Zatrzymaj się!
Niall gwałtownie zachamował.
- Liam, co się stało? - spytałam, wysiadając za nim z samochodu, za nami wyszła reszta przyjaciół.
- O mały włos byśmy jej nie zabili. - powiedział i podniósł zwierzątko 
- To świnka. - powiedziałam - Jaka słodka. 
- Nie trudno się nie zgodzić. - powiedział Louis
- Kto jest za tym, żeby wziąć ją do domu? - spytał Harry, wszyscy podnieśli ręce
- To zwierzątko powinno być Liama, gdyby nie on jej by nie było. - powiedziałam 
- Kto się zgadza ręka w górę. - powiedział Niall, znów wszyscy podnieśli ręce 
- No to Lia, jak ją nazwiesz? - spytała Sara
- Może Yuma? 
- Mi się podoba. - powiedziałam 
- I tylko to się liczy. - powiedział Liam i pocałował mnie w policzek 
- Zemsta i tak cię nie ominie. - powiedziałam i wsiedliśmy do samochodu 
Wróciliśmy do domu około pierwszej. Psy zaczęły się zaprzyjaźniać z Yumą. Fajnie to wyglądało. Trzy pieski i jedna mała świnka. Na początku trochę się baliśmy czy psy nie zagryzą Yumy. Poszliśmy spać przed drugą, a ja w głowie miałam uszykowany plan zemsty.
~~~~~
Tak myślałam i postanowiłam ze epilog napisze w kilku czesciach pt. Memories.
Dobranoc
Całuski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz