-To są chyba kurwa jakies jaja.-powiedziałem troche glosniej niz zaplanowalem, co zwróciło uwage dziewczyny przy półkach z Nutella w sklepie.
-Och,cześć-usmiechnela sie do mnie-Tym razem jest jeszcze kilka słoików, więc nie będziesz musiał iść do innego sklepu.
Wy wróciłem oczami na jej zbedny komętarz i poszedłem bliżej kas. Wziąłem jeden ze słoików i chciałem podejsc do kas,ale zatrzymał mnie jej głos.
-U ciebie tez tak szybko schodzi Nutella w domu?-wzięła słoik i podeszła do mnie.
-Ta,wszyscy kochamy Nutele.
Chyba miała dobry chumor, bo zachichotała. Co w sumie było całkiem słodkie ale i tak jej nie lubiłem.
-Wiem co czujesz. I niech zgadnę,to ciebie po nią wysyłają.?
Pokiwalem głową i westchmołem,unosząc brwi do góry.
Zaczynałem sie irytować jej dziwnymi uwagami.
Podeszliśmy do kas. Oczywiscie ona musiała isc pierwsza.
I to mnie tak kurwa,wkurwiło, że miałem ochote szczelić sobie kulka w łeb. Nigdy nie byłem dżentelmenem, ale starałem się miec jakieś maniery do dziewczyn,ale do niej nie mogłem. Nie potrafiłem być dla niej miły. Chyba miałem traumę, po tym jak zabrała mi ostatnią Nutellę z półki.
Bylem zdziwiony i wkurwiony w jednym, jak zobaczyłem ją że stoi i czeka na mnie kiedy kupywałem swoją Nutelle.
-Też nie lubisz podróbek?-spytała kiedy wyszliśmy z marketu.
-Ta,też.
Szliśmy w ciszy. Nawet nie wiem, dlaczego w ogóle z nią szedłem. Przyczepiła sie jak żep do psiego ogona i nie chciała sie odczepić.
-No to cześć,bezimienny chłopaku.
Skręciła pod duży, ładny dom.
-Niall,mam na imię Niall.-krzyknołem za nią-To tak na wypadek gdybym miał cie jeszcze spotkać.-wymamrotałem pod nosem i odszedłem w kierunku swojego domu.
~~~~
Kolejna część Nutelli.
Mysle ze sie wam podoba.
CAŁUSKI

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz