Szedłem do szkoły calu nabuzowany, bo nie dokoncxylem jesc moich ukochanych kanpek! Szedłem szybkim krokiem. Nie patrzylem przed siebie. Obserwowalem swoje buty. Kilkanascie metrow dalej wpadlem na kogoś. Juz chciałem przeprosić, ale zobaczyłem tą samą wredną dziewuche ze sklepu.
-Jeszcxe ciebie mi brakowało!-niemal warknołem.
-Mogłabym powiedzieć to samo,frajeże.
-Co ty tu robisz?-zmarszczylem brwi
-Ide do szkoły, nie widać?!
-Jeszcze tego mi brakowało, zebymm chodzil z takim czyms do szkoły.
-Spokojnie, nie jestem w twoim liceum.
-Jesteś dziwna.
-Wcale nie,frajeże.
Parsknołem śmiechem. W tym momęcie i ja wyszłem na dziwnego. Obserwowałem jak skreca w kolejną przecznice dalej i idzie w swoim kierunku.
-Mam nadzieję, że już wiecej cie nie zobaczę!-krzyknołem za nią i patrzyłem jak odwraca sie w moja strone i pokazuje srodkowy palec.
~~~~~~~
Wkoncu dodałam kolejny rozdzial Nutelli.
Mysle ze to ff, przypadło nwam do gustu.
Miłego wieczorku.
Całuski.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz