Powered By Blogger

piątek, 20 lutego 2015

Imagin z Liamem~44

Rozdział 44

Studio było zamknięte. Poszłam w kierunku tylnego wyjścia. Ono zawsze było otwarte. Nikogo w nim nie było. Nie zdziwiło mnie to przecież jest grubo po północy. Poszłam do sali z instrumentami. Chwyciłam gitarę i zaczełam grać wszystkie moje piosenki.

*_* Kendala.

Jedziemy do Kirsten. Napisała do Luizy sms-a, że  Natalia jest u niej. Jesteśmy u niej pod drzwiami. Louis zadzwonił do drzwi. Po chwili otworzyła nam Kris. 
- Cześć. - przywitał się za nas wszystkich Niall
- Jest u góry. - powiedziała i nas wpuściła 
- Pójdę do niej. - powiedziałam i poszedłem do góry 
Chodziłem od pokoju do pokoju. Nigdzie jej nie było.
- Kristen?! - spytałem z góry
- Słucham? - odpowiedziała pytaniem podchodząc do schodów
- Gdzie jest Natalia?
- U góry. 
- Nie ma jej. - powiedziałem 
- Jak to nie? 
- No nie. - powiedziałem, ona zaczeła wchodzić po schodach i skierowała się do jednego z pokojów 
- Szlak! Pewnie słyszała naszą rozmowę. Tam leży jej torba. - wskazała na torebkę Natali.
- Kurde. - zeszliśmy na dół
- Gdzie Natalia? - spytał Harry
- Chyba słyszała naszą rozmowę. - odpowiedziałem 
- Czyli znowu trzeba szukać jej na nowo. - powiedział Louis
- Jedźmy do domu. Zmienimy się z dziewczynami. - powiedział Harry
- Nie. - powiedziałem 
- Wolisz siłą? - spytał Louis
- Niech wam będzie. 
Pojechaliśmy do domu. Kiedy weszliśmy do domu dziewczyny "rzuciły" się na nas z pytaniem:
- Znaleźliście ją? 
- Nie. - odpowiedziałem wkurzony i smutny jednocześnie 
- Teraz wy jedźcie na patrol. - Harry rzucił Luizie kluczyki 
- Dobra. - powiedziała wyżej wymieniona i dziewczyny wyszły 
- Liam nie możesz szukać jej całej nocy.  - powiedział do mnie Niall
- Nie chcę się z wami kłócić. - powiedziałem i poszedłem do pokoju
Mój wzrok padł na kolarz zdjęć, a przede wszystkim na nasze wspólne zdjęcie w studiu z gitarami. Zostało ono zrobione jakieś dwa tygodnie temu. Oświeciło mnie. Już wiedziałem gdzie jest Natalia. Pobiegłem na dół i wybiegłem tak szybko, że nawet chłopacy nie zdążlyli zareagować.  Wsiadłem do samochodu i pojechałem do studia.

*_* Natalii

Skończyłam grać wszystkie piosenki jakie miałam i chciałam się zabrać za pisanie nowej ale poczułam pieczenie w ręce. Znowu leci mi krew. Alan ma w gabinecie jakąś apteczkę. Skierowałam się do jego gabinetu. Wyciągnełam czysty bandaż i zmieniłam sobie opatrunek. Kiedy wyszłam przed moimi oczami ukazał się Liam.
- Co ty tu robisz? - spytałam
- To samo pytanie mógłbym zadać tobie. - odpowiedział 
- Ale to ja pierwsza spytałam. 
- Przyjechałem po ciebie. 
- Nie musiałeś jakbym chciała to bym sama wróciła. 
- Czemu chciałaś to ukryć? 
- Nie uważasz, że dość wam krwi napsuł. Tobie, chłopakom i dziewczynom.
- Tak uważam, ale to nie powód żeby to ukrywać przede mną. 
- Nie rozumiesz, że chcę was chronić.
- Narażając samą siebie? - spytał 
- Jeśli będzie trzeba to tak. - powiedziałam patrząc mu w oczy
- Nie pozwolę ci na to. Proszę wróć.
- Nie mam zamiaru widzieć się z dziewczynami. - powiedziałam 
- Czemu? 
- Zawiodły moje zaufanie. - powiedziałam 
- Nie musisz z nimi gadać ale wróć. - zrobił słodkie oczka 
- Wiesz, że nie potrafię się oprzeć twoim oczkom. Niech będzie ale nie odezwę się do dziewczyn.
- Okey.
Wróciliśmy do domu. Przez całą drogę o mały włos nie zasnełam. Weszliśmy do domu. Dziewczyn na szczęście jeszcze nie było. 
- Natalia!!! - krzyknął Louis
- Gdzie ty byłaś? - spytał Harry
- Czemu uciekłaś? - to pytanie zadał Niall
- Liam wam wszystko opowie. Ja jestem skonana. - powiedziałam i poszłam na górę
Przebrałam się w piżamę i położyłam na łóżko. Po mnie wyskoczyli na nie Cynamon oraz Yuma i zasneli koło mnie. Ja poszłam w ich ślady.
~~~~~
Przepraszam ze w ostatnich dniach nie dodawałam rozdziałów ale nie mialam czasu :(
Miłego wieczorku.
Całuski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz