Rozdział 24
Następnego dnia, o dziwo, obudziłam się o ósmej. Jakieś 10 minut później na łóżko wskoczył Cynamon, żeby mi" powiedzieć", że pora na dwór.
Szłam cały czas prostą alejką. Nagle zobaczyłam jak Kendal całuję się z Katy. Byłam wściekła. Nie dlatego, że wymieniał z nią zarazki tylko dlatego, że mnie okłamał.
- Ładnie to tak kłamać?! - spytałam podchodząc do nich
- Math? Co tu robisz? - Kendal był zmieszany
- Patrzę na osobę, którą uwarzałam za przyjaciela. - odpowiedziałam
- Nigdy nie byłam twoją przyjaciółką. - odezwała się Perry
- Nie rozmawiam z tobą. - powiedziałamj ej
- Jestem twoim przyjacielem. - odezwał się Kendal
- Przyjaciel wyznałby najgorszą prawdę. - powiedziałam ze łzami w oczach
- Nie byłam twoją przyjaciółką. - odezwała się zdzira
- Ile razy mam piwtarzać, że z tobą nie rozmawiam?
- Ale ja z tobą tak. - powiedziała
- Zamknij się suko!
- Nath przeginasz. - powiedział Kendal
-" Przyjaciel "się odezwał. - pokazałam cudzysłowie
Odwróciłam się i wróciłam do domu.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Sorry, że rozdział taki krótki ale nie mam weny. Obiecuję, że następny będzie dłuższy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz