Powered By Blogger

środa, 14 stycznia 2015

Imagin z Liamem~26

Rozdział 26

*** Liam***

Nathalie  za 11 dni ma urodziny. Trzeba zacząć nad czymś myśleć, przygotowała  dla nas wszystkich  tyle dobrego. Spojrzałem na nią. Smacznie śpi i dobrze. I mi  wpadl do glowy oryginalny pomysł. -i. Jak najdelikatniej wyszedłem z łóżka, wziołem ubrania i poszłem do łazienki się ubrać. Następnie zeszłem do kuchni, siedzieli w niej chłopacy.
- Cześć wam. - przywitałem się z nimi 
- Cześć. - odpowiedzieli 
- Dziewczyny śpią? - spytałem 
- Zaraz zejdą. - odpowiedział Harry
- A co? - spytał Louis
- Za 11 dni urodziny ma Nath. Trzebaby zacząć coś przygotowywać. W końcu zrobiła dla nas tyle dobrego.
- Popieram. - usłyszeliśmy głos Luizy, szły za nią dziewczyny 
- Macie jakieś pomysły? - spytał Niall
- Nath jest skarbnicą pomysłów. - odezwała się Sara
- To myślmy tak jak ona. - zaproponowała
- Najpierw by się spytała czy robimy impreze czy przyjęcie dla najbliższych. - powiedziałem 
- Impreza. - odpowiedzieli wszyscy 
- Miejsce.  - powiedział Harry
- Skoro to ma być impreza to chyba studio. - powiedział Louis
- Lista gości, jedzenie, dekoracje, muzyka. - nawyliczała Luiza 
- Proponuje się tym zająć dopiero po Walentynkach. - powiedział Harry, a my się zgodziliśmy

*** 14 luty -  Nath ***

Obudziłam się około 10. Spojrzałam na szafkę stojącą koło łóżka. Leżała na nim taca, a na niej sok pomarańczowy i naleśniki. Obok tego dania liścik:
" Chciałbym osobiście ci wręczyć to pyszne danie, niestety pilne wezwanie do studia. :( Wesołych Walentynek do zobaczenia wieczorem. Smacznego.
                                                     Love 
                                                    Liam"
Zjadłam śniadanie i zadzwoniłam do Liama
(J - ja, L -Liam )

L: Cześć skarbie, jak się spało?
J: Dziękuje, Dobrze. Zdradzisz mi gdzie mnie zabierasz?
L: Powiem tylko, że na kolację. 
J: Tyle to się wymyśliłam.
L: Muszę kończyć.
J: Pa. Kocham cię.
L: Ja też 
( Koniec rozmowy)

Zeszłam na dół do salonu. Dziewczyny biegały po całym domu. 
- Co to za rozgardiasz?! - krzyknełam kiedy o mały włos nie wpadłam na Laure
- Przygotowujemy się do randek. - powiedziała Sara
- Dobra tylko się nie zabijcie. - powiedziałam i poszłam do łazienki 
Wpuściłam wodę do kąpieli, a kiedy z niej wyszłam była 13. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszła otworzyć Laura, a ja w tym czasie poszłam do kuchni. Po chwili weszła do niej moja przyjaciółka. 
- Dostałaś kwiaty? - spytałam 
- Nie. Ty dostałaś. - odpowiedziała 
- Od kogo? 
- Sprawdź. - podała mi kwiaty 
Spojrzałam na kartkę doczepioną do bukietu. 
  "Wesołych Walentynek 
Dziękuję, że mi wybaczyłaś
Ściskam 
Kendal"
- Od kogo? - spytała wchodząca do kuchni Luiza 
- Od Kendala
- Miłe.  - powiedziała Sara
- Wiem. - powiedziałam i wstawiłam kwiaty do wazonu
Była 14, więc pogadałam do 16 z dziewczynami. Potem skończyłam wklejać zdjęcia do albumu, który miał być prezentem dla Liama. Na kolację wybrałam czerwoną sukienkę

Do torebki o tym samym kolorze włożyłam prezent dla Liama i telefon. Nagle poszułam na szyji coś zimnego

- To są kluczę, których użyłaś do otwarcia mojego serca.- szepnął mi na ucho mój ukochany

Spojrzałam na swoją szyję wisiał na niej wisiorek z kluczami z napisem "Love"

 - Dziękuję, jest śliczny - pocałowałam go - Też mam coś dla ciebie.

Wyjełam z trebki album i mu go wręczyłam. Szybko "przeleciał" kartki i mnie przytulił.

- Jest piękny. - powiedział

- Wiem.

- To ma być niespodzianka, więc... - pokazał mi chustę

- Muszę?

- Tak. - zawiązał mi oczy

Słyszałam jak zamyka drzwi od domu. Potem wsiedliśmy do samochodu. Jechaliśmy już 10 minut.

-Która godzina? - spytałam

- Dwudziesta. - odpowiedział Liam

- Daleko jeszcze? 

- 10 minut.

Po określonym czasie wysiedliśmy z samochodu. Nigdzie nie wchodziliśmy. Cały czas byliśmy na dworzu. W końcu poczułam jak Liam zdejmuję mi chustę z oczu. Pierwsze co zobaczyłam to koc, a na nim świeczki i przygotowane jedzenie.

- Bardzo oryginalny pomysł. - powiedziałam i go pocałowałam

- Jestem oryginalny, więc niespodzianka też taka musi być. - powiedział, a ja się zaśmiałam

Zjedliśmy kolację j oglądaliśmy gwiazdy. Do domu wróciliśmy około pierwszej. Byliśmy tak zmęczeni, że zasneliśmy w salonie

Przepraszam, ze tak długo czekaliscie.
Całuski;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz